Blisko pół tysiąca Pomorzan manifestowało z marszałkiem pomorskim Janem Kozłowskim w piątek, 7 listopada w Warszawie.

Happening został zorganizowany po to, aby obudzić ospały rząd do rozpoczęcia budowy autostrady A1. Nasze miasto reprezentowane było przez pracowników Urzędu Miasta, Straży Miejskiej i "Wieści z Ratusza", wśród których znaleźli się: Tomasz Smuczyński, Patrycja Bławat, Kamila Paszki, Witold Breska, Daniel Młynarczyk i Wojciech Łukowicz. Manifestacja rozpoczęła się pod budynkiem Sejmu skąd kolorowy i głośny korowód ruszył ulicami w stronę Placu Zamkowego. Było to swego rodzaju interesujące widowisko i mimo chwilowej blokady centrum stolicy warszawiacy przyjęli nas z ogromnym entuzjazmem, a nawet niektórzy przyłączyli się do manifestujących. Na apel Jana Kozłowskiego do Warszawy przybyli samorządowcy, młodzież, orkiestra szkoły muzycznej z Kwidzyna, a nawet regiment piechoty króla Szwecji Gustawa Adolfa z zamku w Gniewie. Orkiestra grała, żołnierze wtórowali a pozostali robili dużo hałasu gwizdkami. Wszystko po to, aby zwrócić uwagę na problem związany z autostradą i fatalnym stanem polskich dróg.
Pod kolumną Zygmunta marszałek Kozłowski poprosił polskiego króla o pomoc w wygraniu tej „bitwy” o A1, zostawiając u jego stóp maczugę na tych, którzy nie wykonują swoich obowiązków i żeby nikt nie przeszkadzał w budowie autostrady. Było hucznie, kolorowo i przede wszystkim kulturalnie, ale uczestnicy manifestacji zapowiadają, że jeżeli nie przyniesie ona rezultatów to najadą Warszawę ze zdwojoną siłą.
(Anna Grzyb)
- Kaszuby i reszta Europy w konkursie
- Historia PCK na wystawie
- Historia chlebem znaczona
- Zima nas nie zaskoczy
- Trzeba usuwać śnieg
- Koncert jazzowy
- Koncert dla ratowania życia
- Dzień Niepodległości
- Minął rok
- Przedstawiciele miasta Pryluky w Kościerzynie
- Basen coraz bliżej
- Kościerzyna członkiem Euroregionu Bałtyk
- Przyszłość Starego Miasta














